Zobacz, co moze pojsc nie tak, zanim zobacza to Twoi klienci.
Przelaczaj scenariusze i przejdz kazdy proces zapisu tak, jak zrobilby to Twoj klient — od formularza, przez maila, po strone bledu.
Wypelnij formularz tak jak Twoj klient. Po zapisie zobaczysz komunikat i wiadomosc potwierdzajaca.
To wlasnie taki blad moze zobaczyc Twoj klient, jesli nie sprawdzisz strony przed startem kampanii.
To celowo przygotowany scenariusz testowy.
Otworz maila powitalnego jak klient i kliknij przycisk. Sprawdz, gdzie naprawde prowadzi.
Przycisk celowo prowadzi do nieistniejacej strony /material-ktory-nie-istnieje.
Wypelnij formularz. Zapis przejdzie poprawnie — ale po nim klient trafi w zle miejsce.
Formularz przyjmuje dane, przycisk na chwile reaguje — a potem cisza. Brak komunikatu, brak przekierowania. Nie wiadomo, czy zapis sie udal.
Po kliknieciu przycisk wraca do stanu wyjsciowego — i to wszystko. Dokladnie to widzi zagubiony klient.
Zapis przechodzi i klient trafia na strone. Tyle ze ta strona nie mowi, co dalej.
CTA laduje zbyt nisko, przyciski sa uciete, tekst nachodzi na grafike, a formularz wychodzi poza ekran.
Tak moze wygladac Twoja strona na telefonie.
Formularz wyglada i dziala poprawnie. Problem widac dopiero na skrzynce klienta.
Kliknij „Kup teraz” jak klient i sprawdz, gdzie naprawde trafiasz — do aktualnego koszyka czy do starej, nieistniejacej oferty.
Drugi przycisk celowo prowadzi do nieaktualnego checkoutu.
Przejdz kazdy punkt, zanim zaprosisz klientow. To te same rzeczy, ktore sprawdzam podczas audytow.
To wlasnie taki blad moze zobaczyc Twoj klient, jesli nie sprawdzisz strony przed startem kampanii.
To celowo przygotowany scenariusz testowy.